Kryminał

„Gonitwa chmur” – Maria Paszyńska

Ostatnio kontempluję to, jak wiele o autorze mogą mówić postaci przez niego skonstruowane. Właściwie to jestem pewna, że główny bohater nosi w dużej mierze wiele cech autora. Co jednak gdy nie ma jednego głównego bohatera? Tak właśnie jest w książkach Marii Paszyńskiej. Zarówno w „Warszawskim niebotyku” jak i „Gonitwie chmur” nie ma jednej, głównej postaci – wszystkie „płyną” równolegle, są równie ważne i równie dopieszczone przez autorkę.

Trylogia „Parabellum” – Remigiusz Mróz

To jest już moja siódma (!) randka z Remigiuszem Mrozem. Literacka randka! Heloł! ?? A tak poważnie, to nie po kolei (jak nie ja) zabrałam się za lekturę książek Mroza. Zaczęłam dobrze bo od „Wieży milczenia”, później miałam przeczytać „Turkusowe szale” ale mi nie wyszło bo wciągnął mnie prawniczy świat Chyłki a następnie kryminalne zagadki Forsta ?? a teraz? Teraz dorwałam calutką trylogię Parabellum.

„450 stron” – Patrycja Gryciuk

Chyba każdy mól książkowy miał taki moment, gdy bardzo chciał wiedzieć jak powstają książki. Jak to jest, gdy pojedyncze słowa zaczynają tworzyć opowieść. Gdy bohaterowie zaczynają żyć własnym życiem, historia nabiera pędu, a Ty wiesz, że to Twoja zasługa. Właśnie o tym można się dowiedzieć czytając „450 stron”. Dowiadujemy się nie tylko o tym jak przebiega proces twórczy ze strony autora, ale także wydawnictwa. To istna gratka nie tylko dla moli książkowych, ale także osób, które kiedyś chciałyby pisać.

Niekwestionowany mistrz czy przeciętniak? „Lśnienie” – Stephen King

Trudno mi pisać o tej książce bo wiem, że mierzę się z legendą, ale przeczytałam ją i wyrażę swoją opinię ?? „Lśnienie” to książka trochę z pogranicza fantasy i horroru, choć sklasyfikowana jest jako horror. Może paranormal horror byłoby najlepszym określeniem (i co z tego, że takowa kategoria nie istnieje :P).

„Kasacja” – Remigiusz Mróz

Miałam iść chronologicznie i przeczytać najpierw „Turkusowe szale”… Fakt jednak jest taki, że za czytanie zabrałam się będąc na wjeździe i ta książka jakoś mi umknęła nie dostępując zaszczytu zgrania na czytnik. Dodatkowo nie miałam przy sobie „Zaginięcia” mimo, że przed wyjazdem dobrze się zaopatrzyłam. Co z tego, kiedy skleroza mnie dopadła i wszystko zostało na komputerze.

„Gra pozorów” – Joanna Opiat-Bojarska

Przyjaciele nie są wcale przyjaciółmi, rodzina męża chce Cię pogrążyć, nikomu nie możesz ufać, nawet- a może szczególnie – policji. W dodatku dowiadujesz się, że uciekł Ci tydzień z życia. Tydzień, którego nie pamiętasz. Musisz odpowiedzieć na pytania, na które sam chcesz znać odpowiedź. Improwizujesz, ale jak było na prawdę? Z czasem zaczynają pojawiać się przebłyski wspomnień i nie wiesz czy to powracająca pamięć, czy wariujesz…

„Warszawski niebotyk” – Maria Paszyńska

Nareszcie jest! Tak długo zbierałam się do napisania tej recenzji, że aż głupio mi się do tego przyznać. Na swoją obronę mam jedynie to, że – tak jak pisałam na fanpage – książka jest szczególna. Nie tylko, ze względu na akcję Book Tour ale przede wszystkim ze względu na wyjątkowość jej treści. Musicie mi uwierzyć na słowo, że starałam się ze wszystkich sił być obiektywna.