Publicystyka

Dlaczego nie kupuję książek?

Dlaczego nie kupuję książek?
Na początku wytłumaczę się z niedostępności bloga. Nie mam pojęcia dlaczego, po aktualizacji wtyczek, blog padł. Na amen. I to tak, że nie byłam w stanie poradzić sobie sama. Z pomocą przyszedł mi – po raz kolejny – Wojtas, mój kolega. I Bogu dzięki, że ten człowiek jest, bo byłby to żałosny koniec Zaczytanej. Na szczęście temat został opanowany i wszytko już działa.

Jak wyprowadzić mnie z równowagi, czyli hejterski tekst o „Sekrecie” Rhondy Byrne

Jak wyprowadzić mnie z równowagi, czyli hejterski tekst o „Sekrecie” Rhondy Byrne
Chyba zacznę od tego, że „Sekret” to najpiękniej wydana książka jaką miałam okazję trzymać w rękach. Teraz nastąpi jej opis, więc niecierpliwych i niezainteresowanych zapraszam do następnego akapitu ?? Otóż mamy tutaj do czynienia z twardą, skóropodobną oprawą, okrytą miękką obwolutą imitującą stary papier zapisany notatkami (przywodzi na myśl dzieła Leonarda da Vinci) i z pieczęcią.

„Podróżniczki. W gorsecie i krynolinie przez dzikie ostępy” – Wolf Kielich

„Podróżniczki. W gorsecie i krynolinie przez dzikie ostępy” – Wolf Kielich
Ta książka zaliczana jest do kategorii Biografia/autobiografia/pamiętnik ale w rzeczywistości jest tym wszystkim jednocześnie :) Znajdziemy tutaj historie, biografie kilku kobiet, które w XIX wieku dokonały rzeczy niemożliwych – podróżowały w miejsca, gdzie nie stanęła ludzka stopa, a nawet jeśli stanęła, były to rejony wysoce niebezpieczne.

Książka czy film? #1 Akademia Wampirów

Książka czy film? #1 Akademia Wampirów
Nie jest tajemnicą, że lubię fantastykę, literaturę paranormalną czy jak to zwiecie :) Niedawno, po obejrzeniu wielu recenzji i przeczytaniu wielu zachwytów nad serią „Akademia Wampirów” sięgnęłam po książkę, po czym obejrzałam film. Jeśli chodzi o filmy, to jak sporo zagorzałych czytelników, staram się najpierw przeczytać książkę, potem nieco odczekać, a dopiero później biorę się za film, bo jeśli zrobię to za szybko, drażnią mnie rozbieżności (a zawsze jakieś są ?? ).

„Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym” R.Brett

„Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym” R.Brett
Z pełnym entuzjazmem podeszłam do tej książki. Wypożyczyłam ją, bo była w bibliotece i już od „Bóg nigdy nie mruga” byłam jej ciekawa. Nie dlatego, że jakoś szczególnie jej potrzebowałam, po prostu zwykła czytelnicza ciekawość po dość miłym pierwszym spotkaniu z twórczością autorki. Jednak los chciał, że kilka rzeczy faktycznie się w moim życiu pokomplikowało i miałam okazję sprawdzić jak książka spełnia swój cel szczegółowy w praktyce. Czy faktycznie robi nam się lepiej kiedy czytamy 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym?

„Strąceni” Gwen Hayes

„Strąceni” Gwen Hayes
Dawno mnie nie było i nie ma na to wytłumaczenia. Wprawdzie nie próżnowałam, bo skończyłam pisać pracę magisterską i obroniłam ją na 5 (i to jako pierwsza na roku! yeah! Jestem z siebie baaardzo baaardzo dumna:) ) ale założenie przy tworzeniu bloga było takie, że wpisy będą pojawiać się zgodnie z „natchnieniem” a z tym było u mnie ciężko. Założenie drugie przy tworzeniu bloga było takie, że będzie to blog czytelniczy, bo czytanie jest moją pasją – koniec i kropka.

Prawdziwe książki mają kartki..?

Prawdziwe książki mają kartki..?
Czy naprawdę jest tak, że prawdziwe książki to tylko te „klasyczne”, posiadające kartki? Czy postęp odbiera przyjemność czytania, a czytniki elektroniczne to „szit”? Otóż moim zdaniem wszystko ma swoje plusy i minusy, dobre i złe strony. Osobiście nie zaryzykowałabym stwierdzeniem, że jedno jest bezwzględnie rewelacyjne, a drugie kompletnie do kitu.

Mróz kontra Miłoszewski, czyli starcie tytanów (oraz recenzja „Uwikłanych”, „Ziarna prawdy” i „Gniewu”)

Mróz kontra Miłoszewski, czyli starcie tytanów (oraz recenzja „Uwikłanych”, „Ziarna prawdy” i „Gniewu”)
Książki z cyklu „Teodor Szacki” – jak zgrabnie ujmuje to Lubimy Czytać – czy też „mroczna seria”, traktują o prokuratorze (tak dla odmiany od wszechobecnych prawników ?? ) Teodorze Szackim. Już od pierwszych stron dowiadujemy się co nieco o tytułowym bohaterze za pomocą wszechwidzącego (bądź trzecioosobowego) narratora. Otóż nasz pan prokurator to człowiek cokolwiek… hmm..